Nienarzekanie działało. Z każdym dniem budziłyśmy się i mówiłyśmy - tak to nasz dzień ;-))))
Ostry początek - Czarny piątek. Do teraz nie mogę ogarnąć, że wpuścili mnie na tą imprezę. Wjazd od 21 lat.
Wysokie buty - nogi mi prawie odleciały. Mimo wszystko warto było się poświęcić. Najlepsza impreza na jakiejkolwiek byłam.Najebane stonki. I wielkie pozdro dla chuja, który ukradł nam piwo :D Hehe
Powrót do domu 3:40 ? Rano nieogar total :D Obudziło mnie suche gardło i suońce.
Spacer, galerie. Zakup bluzki w H&M, która chyba juz mi się odwidziała :D
Uwielbiammm wrocławskie graffiti.
Dybek mi gotowała. Mój prywatny kucharz :D
Niedzielny spacer po rynku.
Moja poniedziałkowa walentynka.
i nasze świętowanie dnia
| Ty wiesz! |
I nasze szejkowe odpały. Wybaczcie :D
Na tym zakończę dodawanie fotek. Zdjęcia nie ukazują tego, jak było zajebiście. Najlepiej spędzone 5 dni ever. Dobry początek ferii.
| Dziękuję Tobie i Tobie. I innym |




