Co do podsumowania roku '11 mogę napisać tylko tyle, że nie był on nadzwyczaj dobry, ani zły. Wielu dni z tego roku nie zapomnę, a jeszcze wiele więcej chcę puścić w niepamięć. Trochę nietrafionych decyzji, niedotrzymane obietnice samej sobie. Na nowy rok życzyłabym sobie więcej chęci do pracy.
Sylwester udany w 150 procentach!
