sobota, 11 czerwca 2011

nadal wierze w rap, i że coś w tym zmienie

Ostatnio tyle się dzieje, że próbując coś tu napisać nie wiem od czego mam zacząć i na czym skończyć. Dni mijają mi niesamowicie szybko, a o upływie godzin nawet nie wspomnę - nie wiem kiedy znikają. Nie mówię, że to źle. Nie narzekam. Nieubłaganie zbliżają się wakacje! Masa planów, pomysłów i chęci do realizowania wszystkiego co sobie założyłam, a w sumie założyłyśmy :)

Wszystko u mnie gra, powiem, że normalnie. Oceny eleganckie, jestem zadowolona.
Szykuje się dobry, długi weekend.
Wrzuciłam na listę odtwarzania mnóstwo piosenek Sokoła i Marysi :) Dzisiaj działka, grill i chill.