czwartek, 23 grudnia 2010

nikogo na widoku ,tylko dźwięki hip hopu

Klasowa wigilia jak najbardziej w porządku. Grupka dobrych ludzi wystarczyła.



A dziś ? Zapieprz straszliwy, włączył się syndrom robota.
Brak jakiejkolwiek świątecznej motywacji. Nie czuję tego.

Aleja, film i piwo, o tak. Chyba tego mi brakowauo.
Myślimy nad pasterką.

'Pasterka na SŁW, i wóda z gwinta
piździ, że przeginka
dopijta drinka i zawijka z tego winkla'

Jutero miasto z Natalią i prezenty. 
Życzę sobie Wesołych Świąt. Wam nie, bo mi się bardziej przyda.

lets fuck the world

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz