sobota, 4 czerwca 2011

to jest życie albo masz werwę albo zamknij gębę

Koncert Molesty był całkiem wporządku. Powiem szczerze, że byłam zaskoczona, naprawdę fajnie im to wyszło. Ludzie byli dobrze przygotowani, znali większość piosenek. Widziałam tylko jedną osobę niezadowoloną :D Vienio dał popis. Fajny klimat. Oby więcej.
Zipera też oczywiście dała czadu. Zaskoczeniem był Juras : )


 Nie udało mi się złapać Włodi'ego :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz