Wciąż wierzę w ludzi jak Vienio, nawet gdy czasem widzę jak pozmieniał ich pieniądz, tak na nich patrzę i nie wierzę oczom, ja nie muszę mieć za co żyć, muszę mieć po co. Chcę dać im szansę, daję im słowa, bo sama mogę kiedyś tej szansy potrzebować. Może jutro spojrzę w lustro, spytam czemu zawiódł instynkt, górę wzięła pycha, czy jesteśmy tu by karmić ego, a może świat potrzebuje nas bardziej niż my jego?
Dzień nicnierobienia naprawdę się przydał. Teraz jedyne na co mam ochotę to dłuuugi sen ;-)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz