środa, 28 grudnia 2011

kuszenie

Święta, święta i po świętach. W tym roku nie narzekam na ten okres świąteczny, było dość znośnie. Jednak zniknęła gdzieś ich magia. Chyba przegapiłam moment zwrotu akcji.

Czekamy na sylwka. Czas leci szybko, a raczej zapierdala. Życie toczy się od jednego dnia do drugiego i tak w kółko. Mija kolejny rok.

Nareszcie coś nowego - dobrego. Szykuje się dobra płyta dwóch zajebistych ludzi. Fajna świeżość w głosach pomimo upływu lat. Czterominutowy masakrator z tego tracku. Myślę, że tego wieczora przesłucham ją jeszcze trzydzieści razy, czyli tyle ile mam już za sobą. " Obiecuje, że Poka rozpierdoli. " 3mam za suowo.

Chcę tego prędzej, chcę tego bardziej, chcę tego więcej niż najbardziej,
niczego nie chce tak jak teraz, będzie jak będzie, nieodparcie chcę cię.
Otwarcie i skrycie, jak śmierć i życie i tajemnicę w omercie.
Coś na otarcie łez,  odparcie tez, że nie mogę być na szczycie.

Zawitam w przyszłym roku ;)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

paktofonika już bez Magika, lecz słychać Jego głos płynący z głośnika


pełno jest wieści o nocnym człowieku
żyją ci co byli na jego pogrzebie 
słychać iż zginął w młodociany wieku 
podobno zabił sam siebie
.

powstan i wyjdz z otchlani grobowej, i wskaz mi wlasciwa droge,
wskaz mi czysta przestrzen umyslu, naucz mnie kozystac z 6 zmyslu 

sobota, 10 grudnia 2011

słodkie jak sny momenty

Chyba każdy to zna to taki patent gdy
zima trzyma myślimy jakby było latem.
Wyobrażamy sobie las i piasek plaż, gdy dusimy się w spalinach miast, dobrze to znasz, zatem
kilka setek w barze z bratem i hasz
wyzwala w nas coś co nas rozwala miasto jest nasze
Kurczowo przy tym trwasz, czas twoim katem, jutro też będzie czas być za pan brat z całym światem.
Iść...
droga prosta, by się stąd wydostać - mistrz

piątek, 18 listopada 2011

rap is like wine, the older, the better

Od kilku dni próbuje tu cos napisać. Nadzwyczajne brak chęci. Repertuar dnia wciąż ten sam.
Moje pesymistyczne patrzenie  na świat gdzieś zniknęło. Została rzeczywistość na boku. Dni powiewają zimą. Na nic nie mam ochoty, nie mam humoru, ani nawet chęci do działania. Ale nie będę narzekać. Życie życiem, nie ma co marudzić, a nawet gdyby się nie układało, trzeba sobie dawać radę. 

Ostatni weekend we Wrocławiu ok! Czekam na następny : )


piątek, 4 listopada 2011

nie kupuję kłamstwa, bo nie stać mnie na to

Nie kupuje tego co nie będzie mi potrzebne,
Sam zdecyduje co jest dla mnie najlepsze
Skurwysyny próbują mi zabrać energię,
Nie kontaktują bo to z deka niedorzeczne
Knują, zwęszę ich, chuj w dupę chujom
Wbijam w ich ofertę nie inwestując
Gram bezbłędnie, czym była by ta gra beze mnie
Ważniejsze chyba czym był bym bez niej
I jak widać liczy się podejście
To raz dwa to respekt
Teraz pokaz na co cie stać
Widzę że bierzesz tylko to co w cenie

To jasne jak słonce

piątek, 30 września 2011

ulepieni z tej samej gliny majk w dłoniach dymi, słowa zamieniamy w czyny

Dalej sądzę, że konflikty międzyludzkie są po prostu bez sensu. Nie maja przyszłości. Nie mają trwałości.
Życie stało się jakieś męczące. Takie samo. Nie będę tłumaczyła słowa "takie samo".
Niech każdy zrozumie to po swojemu, zrozumie to dobrze.
Chciałabym potrafić robić swoje, nie oglądać się za siebie i nie czekać na jutro, ale widocznie do tego nie dorosłam.

Godzina 20, a ja najchętniej położyłabym się spać.
Szkoła mnie przytłacza, dołuje mnie brak chęci do nauki.
Jutro WROCLOVE, cały weekend ;-)

Ostatni wypad roferem. Lubię ciepło!

ten dzień jest po to, by rozwiać chmury, porozmawiać brat, tak?

Cholernie cieżko jest być człowiekiem, który ma świadomość tego jak strasznym jest stworzeniem. Szkoda tylko, że nie każdy czuje na sobie ten ciężar. Myśle, że o wiele łatwiej żyłoby mi się, gdyby powstrzymywali się przed robieniem świństw.
Znów wzbudzam w sobie znieczulicę. Nie chcę nic, nie chcę nikogo.Widzę w ludziach coś, czego nigdy bym się nie spodziewała ..

I znów nie było mnie tu 9183465 lat.

wtorek, 6 września 2011

zostawić coś po sobie nie tylko na blokach

Wszyscy Ci, którzy nie byli na hh fest mają czego żałować, bo koncerty były naprawdę świetne. Niesamowite, niesamowite i jeszcze raz nie sa mo wi te. Za każdym razem gdy wybrzmiewała pierwsza nuta ukochanej piosenki przechodziły ciary. Jedno wiem na pewno, już nigdy nie będę stała tak blisko głośnika. No dobra. Żartowałam. Deszcz nakurwiał, nogi bolały prze okropnie, ale było warto.
PFK Kompany. To co oni wyprawiali na koncercie było istnym pierdolnięciem. Ta energia, ten przekaz, to uczestniczenie z publicznością. Rahim z Fokusem, mega pozytywni ludzie. Trzymają Cię na tym samym poziomie co siebie samego. Nieziemski klimat. Oby więcej.
Są i tacy, którzy byli nie zadowoleni."Nie grali klasyków", 'Chwil ulotnych', 'Jestem Bogiem'? Od 2003 roku nie grają żadnych utworów, które powstały z Magikiem. Utwory, które graja od tamtego okresu są to tylko ich solowe nuty. Śpiewają tylko te, które stworzyli z Fokusem. Co najwyżej Bambus puszcza po koncercie z winyla. - Małe sprostowanie dla czubków :)

VNM!
DIOX
HADES



 Dubstepowy Fo :D

 Do zobaczyska, 'za niedługo' ;-)

piątek, 26 sierpnia 2011

w jednorazowej scenerii, bez żadnych zbędnych fanaberii


Jutro bawimy się z Fokusem, Rahimem, Hi Fi Bandą i VNMem !


nauczyłam się umierać w sobie, nauczyłam się ukrywać cały strach

Wciąż wierzę w ludzi jak Vienio, nawet gdy czasem widzę jak pozmieniał ich pieniądz, tak na nich patrzę i nie wierzę oczom, ja nie muszę mieć za co żyć, muszę mieć po co. Chcę dać im szansę, daję im słowa, bo sama mogę kiedyś tej szansy potrzebować. Może jutro spojrzę w lustro, spytam czemu zawiódł instynkt, górę wzięła pycha, czy jesteśmy tu by karmić ego, a może świat potrzebuje nas bardziej niż my jego?


Dzień nicnierobienia naprawdę się przydał. Teraz jedyne na co mam ochotę to dłuuugi sen ;-)


poniedziałek, 22 sierpnia 2011

prawdy nie zbudujesz na kłamstwach co najwyżej fart pozwoli ci wyssać ją z palca

Jestem oazą spokoju. Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora.

Napisałabym tu coś wyczerpującego, jednak czuję, że nie ma sensu się tu uzewnętrzniać. Na pewno nie dziś, brak głębszych przemyśleń.


Kilka zdjęć z urodzin. Pozdrawiam Djanę, która zapomniała baterii do aparatu ;-)

czwartek, 28 lipca 2011

w szklankach czysta, w sercach rap jak modlitwa ..

Bywają sytuacje, które w oczywisty sposób odsuwają dobre myśli, dopuszczają złe do głosu, wszystko w oczach inne jak barwy w negatywie, różowe okulary nie pomogą, bo właściwie to ich nie ma już, a może ich nie było..

Co z tą motywacją? Gdzie się podział zapał do pracy? Gdzie uciekła siła i energia?
Z dnia na dzień wszystkiego mi się odechciewa, i jedyne na co mam ochotę to leżeć w łóżku ;)
Wiem, że jeżeli sama z tego życia coś nie wyciągnę, nikt tego za mnie nie zrobi.

Tymczasem udaję się oglądnąć 'Piratów.

Brakuje mi chyba kogoś ..
















najpiękniejsze zwierzę na świecie <3
 Pobyt w Katowicach i we Wrocławiu udany ;-)