sobota, 28 grudnia 2013

łatwo zobaczyć miłość w moich oczach

2013 rok to jeden z tych, który nauczył mnie najwięcej. Początek jego - najbardziej stresujący i motywujący, a środek, aż do końca najszczęśliwszy. O takim kiedyś mogłam tylko pomarzyć. Dziękuję za to wszystko co było, jest i co będzie :) Nareszcie jestem w pełni szczęśliwa. A to tylko dzięki jednej osobie.

Decydując się na tą znajomość nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo. Że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego niż oczekiwałam. On daje mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt. Bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze nie umiał mnie pojąć. A On chce mnie taką jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną.

To rodzaj uczucia, które wraz z upływem czasu powoli przenika coraz głębiej, budzi wszystkie emocje, napędza do życia, coraz bardziej się zakorzenia. Uczucie, które jest niezniszczalne, a jednocześnie jest najlepszym co mnie w życiu spotkało, najlepszym :) Cudownie jest do kogoś należeć.


Dziękuję, że mnie kochasz. Bo robisz to idealnie.  

sobota, 21 września 2013

przetarg na szczęście

Z moich obliczeń wynika, że czas coś ogarniać. Matura sama się nie napisze. Więc należy wziąć tematy w ręce.
Piątek niesamowicie udany. Uwielbiam spędzać tak wieczory! Bo własnie takie chwile, sytuacje, momenty tworzą naszą historię :) Dobry humor się mnie trzyma. Moje podejście jest piękne tak samo jak zapewne jutrzejszy dzień!
Mam plan na życie. Plan na nas. Kierunek i nadzieję. I jeżeli można kochać bardziej, pokocham bardziej niż bardziej. Jestem wariatką! :)
Trzeba widzieć, czuć, być, słuchać, pragnąć, wybaczać, tęsknić, wzruszać się, kochać i wierzyć, bo najpiękniejszym uczuciem jest czuć się potrzebnym. Nic temu nie dorówna.



Lu­bię, gdy Tobą pachną mo­je dłonie, Wojciech.

niedziela, 8 września 2013

ważna nieustanna dobra wiara

Jestem pewna, że to były najlepsze wakacje w moim życiu. Jeszcze nie dawno myślałam, że życie i całe to szczęście o którym mówi się tak dużo jest nie dla mnie. Dziś stwierdzam, że szczęście każdego dnia zbliża się do mnie o kolejny krok. Jego obecność sprawia, że moja dusza jest w stanie euforii. Każdego dnia wstaję z uśmiechem na ustach, bo moje wszystkie myśli przytłacza myśl Jego istnienia. Uwielbiam te ciepłe i szerokie ramiona, które przytulają na tyle mocno, że zgniatają wszystkie problemy. Jest definicją mojego życia, mojego nastroju, moich marzeń, mojego uzależnienia, mojego dnia, mojego uśmiechu, mojej przyszłości, wszystkiego!

Moje Szczęście! <3


jesteś tylko jeden, dzięki Tobie się uśmiecham
co by się nie działo jednak, świat może poczekać

nikt nam nie ukradnie szczęścia, naszych marzeń

może za rok będziemy już mieszkać razem

czwartek, 25 lipca 2013

spokój, słońce zachodzące pośród bloków

Dni lecą, szybko przychodzą, odchodzą, nie wiadomo skąd dokąd, staram się o tym nie myśleć. 

Gdy podejmuję decyzję, to trochę jakbym skoczyła w wartki strumień, który porywa mnie w kierunku, o jakim mi się nawet nie śniło, w chwili gdy ją podejmowałam.

Ale nikomu przecież nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to, czego pragnie i to, czego mu potrzeba :)

Dobry wczorajszy wieczór, odzyskałam cudowną energię na najbliższy czas! :)

Dziś Ozimek, a jutro znów Wrocław.




I'm longing to be lost in you
won't you take me away?

środa, 10 lipca 2013

widzę słońce i promienie przebijające chmury

Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, ale jakoś się plecie.
Nareszcie nadeszły wakacje, których doczekać się nie mogłam.. jak nigdy dotąd. 
Plany? Najlepiej nie planować nic, nie przewidywać tysiąca możliwych opcji, darować sobie myślenie o tym co będzie, bo i tak dostaniemy akurat to, czego kompletnie się nie spodziewamy.

Jest we mnie obawa.. zabawnym jest, że nie ma w niej nic złego. Pragnę zmian, a owe mogą nabroić :) Cieszę się jednak, że coś się dzieje. Czegoś chcę, nareszcie.

To chyba czas na nadrobienie muzycznych zaległości, wrócenia do toku życia i bycia, generalnie. 






chwyć mnie za włosy, oprzyj o ścianę 
kochaj, aż całkiem myśleć przestanę'

czwartek, 30 maja 2013

nie tylko Ty umierasz by narodzić się na nowo

Co u mnie? Nie mam chęci. Nie mam motywacji. Nie mam pomysłów. Nie mam nic.
Naprawdę. Po raz: zimno, a po dwa: w sumie nie wiem co po dwa. Wiele rzeczy przestało mnie cieszyć. Wciąż mi czegoś brak i tak mało daję innym. Nie umiem inaczej. 

Przez cały ranek miałam wrażenie, że dziś sobota. Jestem zajebana w akcji i czasoprzestrzeni, typowo.
Na szczęście już wolne i mam nadzieję, że mój stan się polepszy. Oraz, że będzie tak zajebiście jak w zeszły weekend.

Istnieje pogląd, że ludzie łączą się w pary po to, żeby mieć się o kogo oprzeć w drodze do domu, gdy za bardzo się najebią. Inaczej wszyscy poskładalibyśmy się na chodniku jak wędkarskie krzesełka. Alkohol to w ogóle wróg romantyzmu, tylko czasami umożliwia wielkie gesty i to też zazwyczaj z potknięciem..
jednocześnie jest to też przyjaciel poczucia własnej wartości...'

sobota, 6 kwietnia 2013

nie chcę witać dnia, który wieczorem znowu przeklnę

Witam w kwietniu. Śnieg jak leżał tak leży. Święta nudne. Kiedyś się czekało, aż nadejdą, dzisiaj obojętnie.. Im jestem starsza tym mniej czuję tą magię z nimi związaną. Nie cieszą mnie króliczki, wysyłanie tandetnych wierszyków, uśmiechanie się na siłę..

Tydzień ciężki do ogarnięcia, chociaż piątek ciekawy, sobota dość leniwa.

Jednak nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?




piątek, 22 marca 2013

myślisz, że wszystko wiesz ja myślę, że nie wiesz nawet czego chcesz


chciałabym umieć walczyć o to, na czym mi zależy. jak łatwo muszą mieć ci, którzy potrafią..
ale wszystko i tak kiedyś zniknie, to takie dziwne, że nawet ja ..
 

czwartek, 14 marca 2013

pozwól, że opowiem ci o znajomości..

Dawno nic tu nie pisałam. Wynikło to z braku mojego czasu i chyba dawno nie miałam takiego braku weny jak teraz.
Jest OK w gruncie rzeczy. Co dzień to samo. Oby do piątku, a raczej oby do środy.
Ten sam schemat. Wolne się skończyło, niestety, nic co jest piękne nie może trwać wiecznie i czasami szybciej się kończy niż się tego spodziewamy.

Czekam na jutro. A konkretnie na koniec lekcji i ten moment, aż załatwię wszystko co mam załatwić, a później pojadę do Wrocławia. Na cały weekend.

Ponad miesiąc temu byłam na meczu tenisowym Davis Cup - Polska-Słowenia


Jerzy Janowicz
 

 Łukasz Kubot


 Marcin Matkowski i Mariusz Frystenberg



Oczywiście wygrana: Polska - Słowenia 3:1!  Brawo Jerzyk, brawo Kubot. Atmosfera była niesamowita. Do zobaczenia w kwietniu.


Nie ma nic bar­dziej żałos­ne­go od nies­pełnionych marzeń.

środa, 23 stycznia 2013

wszystko ma swoje priorytety

Jeszcze tak cholernie szybko czas mi nie mijał. Czas.. mam wrażenie, że on płynie tak szybko tylko po to, żeby zabrać mi to co najlepsze. Im jestem starsza, tym więcej mam wątpliwości, tym mniej mam cennego czasu. Im bardziej do przodu, tym trudniej, po prostu. Jest tyle, rzeczy do zrobienia, a ja się boję, że nie zdążę.

Ystad, Szwecja




'Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałowała tego, czego nie zrobiłaś, niż tego, co zrobiłaś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.'

'Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to, czego pragnie i to, czego mu potrzeba. Pewne rzeczy w życiu, nim zdążymy się do nich przyzwyczaić, zmieniają się w czasie krótszym od jednego krzyku.' Już tęsknię za tymi dwoma tygodniami i za ludźmi, których poznałam. Trzeba się ogarnąć i wrócić do rzeczywistości. W miarę jak najlepiej wykorzystać ostatni miesiąc wolnego.

czwartek, 3 stycznia 2013

chodz ze mną na druga stronę lustra


Czas tak biegnie biegnie biegnie biegnie biegnie..już po świętach, nowy rok-każdy życzy sobie roku lepszego od poprzedniego. Zatem i ja nic nowego nie napiszę.. nie chcę planować, bo często spotyka mnie rozczarowanie. Czekam i patrzę, wypatruję i obserwuję co się dzieje, co się stanie.

Wyjazd już za dwa dni. Im bliżej, tym mniej mi się chce. Standardowo szukam w sobie motywacji..
Ale zawsze to jakieś możliwości, więc trzeba z nich korzystać.


Sylwester oczywiście udany w 200 %!!!! :)



Nie ma mocy, która by nam tu mogła nadzieję odebrać,
to nie znaczy wcale, man, że nie możemy czasem przegrać,
by potem wygrać po upadku wstać żyć dalej
cieszyć się tym co masz chłopaku, pieprzyć medale.


05.01 - Opole, Wrocław, Poznań, Szczecin, Świnoujście
06.01- Ystad Szwecja!
Wracamy 21.01!